środa, 15 lutego 2012

Niner Air 9 RDO już jest!

Gdy w 2011r. Niner wprowadził na rynek Jeta 9 RDO Chris Sugai zapowiadał, że to dopiero początek. RDO miało być akronimem oznaczającym zupełnie nową linię produktów Ninera. I tak właśnie się stało. Rowery i części oznaczone jako Race Day Optimised są projektowane i produkowane bez cienia kompromisu - bo jeżeli Ty nie idziesz na skróty w walce o zwycięstwo, to dlaczego miałby to robić sprzęt, na którym jedziesz? Walentynki to idealny moment na prezentację kolejnego modelu RDO - doskonały Air 9 Carbon doczekał się bardziej wytrenowanego brata - powitajmy Air 9 RDO! No to co przygotował Chris z ekipą? Oto krótka lista:

 

Żeby zasuwać trzeba być lżejszym.

Ta stara prawda to credo każdego ściganta od kenijskiego maratończyka po samochodowego driftera. Ta zasada dotyczy też rowerów. Dlatego też Ninerdzi wycisnęli z karbonowych włókien ostatnie poty osiągając doskonałe rezultaty. Poprzez zastosowanie mniejszych przekrojów i cieńszych ścianek udało się zmniejszyć masę bez drastycznych kompromisów w dziale sztywności.

 

    

 

Żeby być lżejszym trzeba być sprytniejszym.

Zmniejszenie wagi nie zostało osiągnięte jedynie poprzez przeprojektowanie ramy i przekrojów. Cel ten osiągnięto dzięki kilku zmianom w samej koncepcji ramy. Zamiast suportu w standardzie CYA zastosowano mufę PF30 - w końcu to rama dedykowana do XC i maratonów, więc nikt (chyba) nie będzie jej przerabiał na singlespeeda. To rozwiązanie pozwoliło na zmniejszenie ilości zastosowanego w tym miejscu materiału do minimum. Sam suport PF30 jest też bardzo lekki, podobnie jak oś mechanizmu korbowego - średnica 30mm pozwala zastosować bardzo cienkie ścianki. Nowe mocowanie tylnego hamulca również oszczędziło parę gramów.

 

     

 

Żeby być sprytniejszym trzeba ruszać głową!

Główka ramy także nie uniknęła wnikliwej analizy. Pozostał uznany już standard Tapered, zastosowano jednak zintegrowane stery, zaś bieżnia łożysk zrobiona jest po prostu z karbonu - nie ma tu aluminiowych wkładek. Główka wyposażona jest oczywiście w emblemat Ninera, teraz jest on jednak wykonany z aluminium, zaś wchodzące weń prowadzone w ramie linki mają pełny pancerz na całej długości.

 

     

 

Gdy w głowie zakręci się od ruszania…

…dochodzimy do sedna sprawy. Ile lżej? - na pewno zapytacie. Dzięki opisanym powyżej kombinacjom udało się nieźle "ogolić" flagowy model - zaoszczędzono około 250 gram. Oznacza to, że Air 9 RDO w rozmiarze M waży około 1125g. Nieźle, co?

 

     

 

 

4 komentarze:

  1. Widać, że niner wziął sobie niepochlebne opinie nt prowadzenia linek w ramie A9C i dał pełne pancerze. Szkoda, że tak późno...będę musiał z tym jakoś żyć.
    mroziu

    OdpowiedzUsuń
  2. No już sam montaż tych linek to zmora - coś o tym wiemy, w naszym arsenale jest nawet specjalny tool do tej roboty ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja zakupiłem zestaw gore ride-on pro, który pasuje jak ulał. Mam tu na myśli linery , które wchodzą w otworki w główce sterowej i uchwycie kablowym bez problemowo! Jestem tylko ciekawy jak długo to polata, bo pewnie się przetrze w cable chucku doprowadzającym linkę do przedniej zmieniarki?
    Na razie faz montażowa także nic więcej nie mogę powiedzieć niestety.
    pozdr
    PS jestem ciekawy, czy ten tool to jest ten narzędź, którego mam na myśli?

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie możemy zdradzać firmowych tajemnic, bo musielibyśmy wysłać do Ciebie Facetów w Czerni ;)

    OdpowiedzUsuń

Zalecamy podpisywanie się pod komentarzami. Możesz to zrobić wybierając opcję "Nazwa/Adres URL" w liście "Komentarz jako". Dziękujemy.