wtorek, 30 sierpnia 2011

W drodze na Eurobike

No to atakujemy na południe! W drodze na największe targi rowerowe na świecie wpadliśmy wieczorową porą do naszego klienta we Wrocławiu, aby zdemontować korbę w jego Mojo HD. Jak na razie idzie spoczko - korba idzie do Knolly Podium. More info to follow, szykujcie się na zwiększoną aktywność eurobike'ową.

czwartek, 25 sierpnia 2011

Beastie Armia Race Update

Jesteśmy już za połową tygodnia, czyli minęło półtorej łika od Wierchomli i 3 dni od Brennej a tu cisza. Lipa, Państwo, lipa straszna. Nie ma być lipy - lipo, wyp@#*aj!
 
Beastie Armia DH Chapter Update - PP Wierchomla
 
No i nadeszła druga Wierchomla. I Pan uznał, że była piękna. A jakże miał uznać inaczej, skoro Sonia pokazała klasę? Kwalifikacje - czwarte miejsce i 36 sekund do Ani Sojki (4:40.66 vs 4:04.95) nie rokowało rewelacyjnie, ale wierzyliśmy w naszą Bestyjkę. I warto było. Naszedł przejazd finałowy... Sonia zjeżdża - osz w pytkę, urwała Ani ponad 2sek z eliminacji! Jest 4:02,30, jest impreza! Następna finiszuje Agata - 4:03,67 - jest pudło! Potem Tina - 4:05,30 - jest MOC! No i Mistrzyni - 3:54,71 - światełko w tunelu nagle zgasło. Ale nie ma co się martwić, drugie miejsce zdobyte na hardtailu w tak doborowym towarzystwie pozwala spoglądać ze spokojem we w pełni zawieszoną przyszłość. Gratulacje dla wszystkich dziewczyn! Czas na przejazd Moskita. Czekamy. Czekamy. Czekamy... I nie ma! Moskit zabładził w lesie, a potem ściemniał coś, że wszedł w portal między wymiarami czy jakoś... A tak całkiem serio, nasz zawodnik ugiął się pod naporem choroby i powstrzymywany siłą, przywiązany do łoża boleści łańcuchami został w domu - tak było dla niego lepiej. Jeszcze będzie czas, aby się wykazać, broń już czeka...

 
Enduro Trophy Brenna - moc w karbonie jest, że hej!
 
Nadszedł ten magiczny moment w roku. TEN weekend - wyczekany, wymarzony, z bajki. I nadeszło Enduro Trophy w Brennej. I nie mogliśmy jechać :(. Gdy 66.6% Ekipy Bestii robiło dobrą minę do złej gry i bawiło sie w krosiarzy w wielkopolskich lasach, 1/3 bawiła się dobrze w Brennej - fuksiarz! Ale nic, bywa i tak, jaki job, takie life. A w Brennej luda co nie miara - tradycyjnie bardzo liczna impreza. I był mały Demo Day. Jedni testowali Ninera RIP inni Ibisa Mojo SL - zadowoleni wszyscy. Ale nie czas gadać o pierdołach, przejdźmy do wyników! Podjazdy - Motyka | Bryja | Sikora. Zjazdy - Dębiec | Jonkisz | Bryja. Generalka - Bryja/Jonkisz | Dębiec | Motyka. Czyli Brian wygrywa ex aequo z Kubą Jonkiszem. Kuba, wiesz jaka klątwa spotyka zwycięzców ET? ;) Tak czy inaczej impreza była mistrzowska, after ponoć też, a nasz wysłannik wrócił z imprezy dziwnie zadowolony - widać coś wie chłopak, a nie chce powiedzieć. W dzień Bratniej Pomocy Narodu Radzieckiego ostatnia edycja ET w Krynicy. Nie przekreślając niczyich szans mamy jakieś 66% pewności, jakiej marki rower stanie na szczycie podium :)

niedziela, 21 sierpnia 2011

Ciemno i zimno. Rzuć, Waści, krosiwo!

Nie jeździmy na zawody. Nie bywamy. Nie pijemy. Budujemy formę :) Na Enduro Trophy do Brennej pojechał jedynie jeden członek naszej ekpiy, reszta zaś w lasach WPNu pracowała nad tężyzną fizyczną. Spotkaliśmy się o zachodzie słońca, między nogi wrzuciliśmy sztywne karbonowe krosiwa - Ninera Air9 Carbon i Ibisa Tranny - i zaatakowaliśmy traski. Półtorej godziny krosiarskiego naparzania zwieńczone ostrą wspinaczką pod szpital i do domu! To był bardzo intensywny wieczór. A nasz emisariusz wrócił z zawodów z kilkoma zamówieniami na rowery. No to warto jeździć na te zawody czy nie?